15.12–15.02 przedsprzedaż z wyborem terminu wysyłki. Ciemierniki i skimmie wysyłamy na bieżąco.

DiiT Kalisz - Hurtownia

LOGOWANIE

cart-icon 0
Brak produktów w koszyku
Dlaczego warto zamówić maliny zimą – i jak przygotować miejsce pod sadzenie w lutym

Choć zima wydaje się czasem, w którym ogród odpoczywa, to właśnie teraz możesz zrobić coś, co przyniesie efekty już latem — przygotować się do sadzenia malin. To moment, w którym nie ma presji czasu, a ziemia i rośliny funkcjonują zupełnie inaczej niż wiosną. Co najważniejsze, zimą dostępne są najsilniejsze sadzonki, szczególnie te z tzw. „gołym korzeniem”, które później bardzo szybko się regenerują i ruszają do wzrostu. Dzięki temu maliny posadzone w lutym zaczynają sezon wcześniej, szybciej budują korzenie i często owocują już w pierwszym roku.

W tym poradniku pokażę Ci, dlaczego zimowy zakup malin ma ogromny sens, jakie odmiany wybrać oraz jak przygotować miejsce pod nasadzenia tak, aby wiosną wszystko przebiegło sprawnie. Jeśli marzysz o tym, żeby latem zbierać własne, słodkie owoce prosto z krzaka, nie musisz czekać do marca — najlepiej zacząć działać właśnie teraz. 🍇

 

Dlaczego maliny zamawia się właśnie zimą?

Zimą dostępne są najsilniejsze sadzonki malin, szczególnie te z tzw. „gołym korzeniem”, które sadzi się, gdy roślina znajduje się w stanie spoczynku. W tym okresie krzewy nie zużywają energii na liście czy owoce, więc całą siłę kierują w budowę korzeni po posadzeniu — dzięki temu startują szybciej i rosną stabilniej niż rośliny sadzone wiosną. Zimowe zamówienie daje też większy wybór odmian, bo w sezonie najładniejsze sztuki rozchodzą się błyskawicznie.

Co ważne, maliny zamówione zimą możesz przygotować do posadzenia już w lutym, kiedy warunki do ukorzeniania są wyjątkowo korzystne — gleba jest chłodna, długo utrzymuje wilgoć, a rośliny nie są jeszcze narażone na upały. To połączenie, które trudno odtworzyć później w sezonie.

 

Jakie odmiany malin warto zamówić zimą? (z oferty sklepu)

Zimą masz największą szansę zdobyć odmiany malin, które w sezonie znikają najszybciej — zwłaszcza te najplenniejsze i odporne. W sklepie krzewy.lukow.pl znajdziesz kilka szczególnie polecanych typów, które świetnie sprawdzają się w przydomowych ogrodach, nawet u osób bez dużego doświadczenia.

Maliny powtarzające owocowanie (tzw. jesienne) to świetny wybór, jeśli zależy Ci na dużej liczbie owoców i długim sezonie zbiorów. Owocują zarówno latem, jak i jesienią, dzięki czemu możesz cieszyć się świeżymi malinami przez kilka miesięcy. Są też znacznie łatwiejsze w pielęgnacji — ich pędy najczęściej ścina się przy ziemi, co ogranicza ryzyko chorób i upraszcza cięcie.

Maliny letnie to z kolei odmiany, które dają wyjątkowo słodkie i aromatyczne owoce w czerwcu i lipcu. Jeśli lubisz tradycyjny smak malin prosto z krzaka, to właśnie one są najlepszym wyborem. Rosną intensywnie, plonują obficie i doskonale sprawdzają się do deserów, konfitur czy mrożenia.

Warto pamiętać, że zimą dostępny jest największy wybór odmian o różnym terminie owocowania, wielkości owoców czy sile wzrostu. Zamawiając teraz, możesz stworzyć własną „malinową rabatę”, która będzie plonowała od początku lata aż do pierwszych chłodów. Zimowa rezerwacja daje po prostu największą swobodę w planowaniu — bez stresu, że w marcu czy kwietniu wymarzone odmiany będą już niedostępne.

Co daje wczesne sadzenie malin w lutym? Korzyści dla początkujących

Sadzenie malin w lutym może wydawać się zaskakujące, ale w praktyce daje ogromną przewagę — szczególnie osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z ogrodem. Wczesne posadzenie roślin pozwala im spokojnie rozpocząć budowanie systemu korzeniowego, zanim nadejdzie intensywny wiosenny wzrost. Dzięki temu maliny lepiej się przyjmują, szybciej rosną i są bardziej odporne na wiosenne wahania pogody.

Druga ważna korzyść to mniejszy stres dla roślin. W lutym ziemia jest wciąż chłodna i wilgotna, co sprzyja ukorzenianiu. Nie ma jeszcze upałów, które mogłyby osłabić świeżo posadzone sadzonki lub sprawić, że będą wymagały codziennego podlewania. W praktyce oznacza to także mniej pracy dla początkujących — roślina ma naturalnie lepsze warunki do startu i nie trzeba jej tak uważnie pilnować jak w maju czy czerwcu.

  • łatwiejszy start dla sadzonek,
  • mniej podlewania na początku uprawy,
  • lepsze ukorzenienie przed sezonem,
  • szansa na pierwsze owoce już w tym samym roku.

Sadzenie malin wcześnie daje też realną szansę na pierwsze owoce jeszcze w sezonie. W przypadku odmian powtarzających (jesiennych) już w pierwszym roku możesz liczyć na przyjemny, choć jeszcze niezbyt obfity plon. To świetna motywacja, zwłaszcza na początku przygody z ogrodnictwem — w końcu nic tak nie cieszy, jak maliny prosto z własnego ogródka. 😊

 

Jak przygotować stanowisko dla malin zimą? (krok po kroku)

Dobre stanowisko pod maliny to połowa sukcesu – szczególnie jeśli chcesz, aby krzewy owocowały obficie przez wiele lat. Zacznij od wyboru miejsca słonecznego lub lekko półcienistego, osłoniętego od silnego wiatru. Maliny nie lubią ani skrajnej suszy, ani „stojącej” wody, dlatego unikaj zagłębień terenu, gdzie po roztopach długo utrzymuje się wilgoć. Zimą masz idealny czas, aby spokojnie to miejsce wybrać, zaznaczyć i zaplanować rządki.

Kolejny krok to przygotowanie gleby, o ile nie jest zmarznięta. Maliny najlepiej rosną w ziemi żyznej, lekko kwaśnej do obojętnej, dobrze utrzymującej wilgoć, ale jednocześnie przepuszczalnej. Jeśli podłoże jest ciężkie i gliniaste, warto dodać kompost lub przekompostowaną korę, aby je „rozluźnić”. Z kolei na bardzo lekkiej, piaszczystej ziemi dobrze sprawdzi się większa dawka materii organicznej (kompost, dobrze rozłożony obornik), która poprawi zdolność zatrzymywania wody. Takie dodatki możesz rozłożyć już zimą, a przez kolejne tygodnie będą powoli „pracowały” w glebie.

Warto też wstępnie wyznaczyć przyszłe rzędy malin:

  • zaznacz linię sznurkiem lub patyczkami, aby nasadzenia były proste i wygodne w pielęgnacji,
  • zaplanuj odstępy – zazwyczaj przyjmuje się ok. 40–50 cm między sadzonkami w rzędzie i około 1,5–2 m między rzędami,
  • pomyśl o przyszłej podporze (paliki, druty, kratki), aby później łatwo było podwiązać pędy.

Na koniec zadbaj o ściółkę. Nawet zanim posadzisz maliny, możesz rozłożyć na przygotowanym pasie ziemi cienką warstwę kory, zrębków lub słomy (zostawiając miejsce na późniejsze dołki). Ściółka ograniczy wyrastanie chwastów, pomoże utrzymać wilgoć i zabezpieczy glebę przed zbyt mocnym zmarznięciem czy zbiciem. Dzięki temu, gdy przyjdzie luty lub wczesna wiosna i warunki pozwolą na sadzenie, stanowisko będzie praktycznie gotowe – wystarczy zrobić dołki, posadzić maliny i delikatnie je podlać.

 

Jak dobrać odpowiednie miejsce dla malin? (światło, gleba, rozstaw)

Maliny najlepiej czują się w miejscu dobrze oświetlonym, ale niezbyt narażonym na palące, letnie słońce przez cały dzień. Idealne będzie stanowisko słoneczne lub lekko półcieniste – ważne, aby rośliny miały przynajmniej kilka godzin światła dziennego, bo od tego zależy ilość i jakość owoców. Warto też wybrać miejsce osłonięte od silnych, zimnych wiatrów, które zimą i wczesną wiosną mogą przesuszać pędy.

Jeśli chodzi o glebę, maliny lubią ziemię:

  • żyzną i bogatą w próchnicę,
  • lekko wilgotną, ale nie podmokłą,
  • o odczynie lekko kwaśnym do obojętnego (pH mniej więcej 5,5–6,5),
  • przepuszczalną – bez długotrwale stojącej wody.

Jeżeli Twoja ziemia jest bardzo ciężka, gliniasta, warto ją „rozluźnić” kompostem lub korą. Przy bardzo piaszczystym podłożu dobrze jest dodać więcej materii organicznej, aby gleba lepiej zatrzymywała wodę.

Rozstaw malin też ma znaczenie. Zbyt gęsto posadzone krzewy gorzej się przewietrzają, częściej chorują i trudniej się je pielęgnuje. Najczęściej przyjmuje się:

  • ok. 40–50 cm odstępu między sadzonkami w rzędzie,
  • ok. 1,5–2 m przerwy między rzędami (żeby dało się swobodnie przejść, podlewać i zbierać owoce).

Dobrze zaplanowane miejsce – z odpowiednim światłem, glebą i rozstawem – sprawia, że maliny rosną zdrowo, łatwo się je pielęgnuje, a zbiory są naprawdę satysfakcjonujące. Dzięki temu krzewy będą mogły owocować w jednym miejscu przez wiele lat, bez konieczności ciągłych poprawek.

 

Jak sadzić maliny w lutym? Instrukcja dla osób, które robią to pierwszy raz

Sadzenie malin w lutym może brzmieć trochę odważnie, ale w rzeczywistości jest to bardzo dobry termin – pod warunkiem, że ziemia nie jest mocno zamarznięta. Jeśli możesz bez większego wysiłku wbić szpadel w glebę, możesz też spokojnie sadzić krzewy. Warto podejść do tego krok po kroku, bez pośpiechu – wtedy nawet pierwsze w życiu sadzenie malin będzie naprawdę proste.

Poniżej znajdziesz prostą instrukcję, która przeprowadzi Cię przez cały proces:

  1. Sprawdź warunki w ogrodzie.
    Wybierz dzień bez silnego mrozu i śnieżycy. Ziemia może być chłodna, ale nie powinna być twarda jak beton. Jeśli podłoże da się przekopać, warunki są odpowiednie.
  2. Przygotuj sadzonki.
    Jeśli masz maliny z tzw. gołym korzeniem (bez doniczki), włóż je na 1–2 godziny do wiadra z wodą, aby korzenie dobrze się nawodniły. Uszkodzone, bardzo długie lub połamane końcówki korzeni możesz delikatnie przyciąć sekatorem.
  3. Wyznacz linię sadzenia.
    Maliny najczęściej sadzi się w rzędach. Zaznacz prostą linię sznurkiem lub patyczkami. Pomiędzy sadzonkami zostaw ok. 40–50 cm odstępu – to zapewni im miejsce do wzrostu i ułatwi pielęgnację.
  4. Wykop dołki lub płytki rowek.
    Możesz wykopać pojedyncze dołki lub jeden dłuższy rowek o głębokości mniej więcej szpadla (ok. 25–30 cm). Na dno możesz wsypać cienką warstwę kompostu, lekko go mieszając z ziemią – będzie to pierwsza porcja „pożywienia” dla krzewów.
  5. Ustawianie sadzonek.
    Włóż sadzonkę do dołka tak, aby korzenie były swobodnie rozłożone, a nie zawinięte do góry. Miejsce, z którego wyrastają pędy, powinno znaleźć się tuż nad powierzchnią ziemi. Nie sadź malin zbyt głęboko – lepiej, żeby rosły na tej samej głębokości, na jakiej były wcześniej.
  6. Zasypywanie i ugniecenie ziemi.
    Zasyp dołek ziemią, delikatnie ją ugnieć dłonią lub butem wokół sadzonki, aby usunąć puste przestrzenie powietrzne. Dzięki temu korzenie będą miały lepszy kontakt z podłożem i szybciej zaczną się przyjmować.
  7. Podlanie malin.
    Nawet jeśli jest chłodno, po posadzeniu warto każdą sadzonkę podlać (o ile ziemia nie jest rozmoczona). Użyj wody w temperaturze zbliżonej do otoczenia. To pomoże „dociągnąć” ziemię do korzeni i usprawni proces przyjmowania się roślin.
  8. Przycięcie pędów po posadzeniu.
    Po posadzeniu można skrócić pędy malin (zwykle na wysokość ok. 20–30 cm). Dzięki temu roślina skupi się na budowie systemu korzeniowego, zamiast na utrzymywaniu długich pędów. To szczególnie ważne przy sadzonkach posadzonych wcześnie.
  9. Ochrona przed mrozem (w razie potrzeby).
    Jeśli zapowiadają się silniejsze spadki temperatury, możesz lekko obsypać podstawę roślin warstwą kory, kompostu lub słomy. Taka „kołderka” zabezpieczy świeżo posadzone krzewy, ale nie przykrywaj roślin zbyt grubo, aby nie doprowadzić do gnicia.

Tak posadzone w lutym maliny mają czas, aby spokojnie się ukorzenić, zanim przyjdą cieplejsze dni. Dzięki temu w sezonie ruszają z większą siłą, a Ty zyskujesz zdrowsze, silniejsze krzewy i lepszy plon w kolejnych latach – nawet jeśli to Twoje pierwsze doświadczenia z malinami.

 

Najczęstsze błędy przy przygotowaniu malin zimą i jak ich uniknąć

Przygotowanie malin zimą nie jest trudne, ale właśnie w tym okresie wiele osób popełnia te same, powtarzające się błędy. Na szczęście większości z nich można uniknąć, jeśli z wyprzedzeniem wiesz, na co zwrócić uwagę. Poniżej znajdziesz najczęstsze problemy, z którymi spotykają się początkujący ogrodnicy – oraz proste sposoby, jak ich nie powielać.

  • Sadzenie malin w zbyt mokrej lub zamarzniętej ziemi
    Częsty błąd to próba sadzenia krzewów „za wszelką cenę”, nawet gdy podłoże jest jak błoto albo twarde jak beton. W bardzo mokrej ziemi korzenie mają ograniczony dostęp do tlenu i mogą zacząć gnić, a w zamarzniętej – po prostu nie są w stanie się rozrastać. Jak tego uniknąć? Wybieraj termin, gdy ziemia jest chłodna, ale daje się normalnie przekopać. Jeśli po wykopaniu dołka woda stoi w nim jak w kałuży, lepiej poczekać lub poprawić drenaż.
  • Zostawianie przygotowania stanowiska „na ostatnią chwilę”
    Drugim problemem jest odkładanie prac na moment tuż przed sadzeniem. Wtedy brakuje czasu na poprawę gleby, usunięcie chwastów czy przemyślenie rozstawu roślin. Efekt? Maliny trafiają do przypadkowych miejsc, na słabą glebę i później rosną gorzej, niż by mogły. Aby tego uniknąć, warto przygotować stanowisko wcześniej: oczyścić teren, dodać kompost, zaplanować rozstaw i ewentualnie paliki lub druty, jeśli chcesz prowadzić maliny przy podporach.
  • Sadzenie zbyt gęsto „żeby się zmieściły”
    Początkujący często sadzą maliny za blisko siebie, licząc, że „jakoś to będzie”. Niestety, z czasem krzewy zaczynają się zagęszczać, słabiej owocować i częściej chorować, bo powietrze między pędami nie krąży wystarczająco dobrze. Rozwiązanie jest proste: zachowaj odstęp ok. 40–50 cm między sadzonkami w rzędzie i co najmniej 1,5–2 m między rzędami. Taka odległość naprawdę się opłaca – rośliny będą zdrowsze, a zbiory łatwiejsze.
  • Zapominanie o przygotowaniu gleby pod rośliny wieloletnie
    Maliny będą rosły w jednym miejscu przez wiele lat, dlatego błąd polegający na posadzeniu ich „w byle jakiej ziemi” jest szczególnie kosztowny. Zbyt ubogie, zbite podłoże sprawia, że krzewy słabo rosną, a owoce są drobniejsze. Aby temu zapobiec, przed sadzeniem warto wzbogacić glebę kompostem, przekompostowanym obornikiem lub dobrą ziemią ogrodniczą. Nie trzeba przekopywać całej działki – wystarczy porządnie przygotować pas, w którym będą sadzone maliny.
  • Brak zabezpieczenia świeżo posadzonych malin przed mrozem
    Zdarza się, że po posadzeniu krzewów w lutym przychodzą nagłe spadki temperatury, a młode rośliny zostają całkowicie bez ochrony. Choć maliny są dość odporne, świeżo posadzone egzemplarze mogą ucierpieć. Jak się przed tym uchronić? Wystarczy lekko osłonić podstawę roślin warstwą kory, słomy, kompostu lub suchych liści. Nie chodzi o grube zasypanie krzewu, lecz o stworzenie delikatnej „kołderki” nad strefą korzeniową.
  • Przesadzanie z nawożeniem na starcie
    Kuszące bywa dosypywanie dużej ilości nawozu mineralnego już przy sadzeniu, „żeby lepiej rosły”. Niestety zbyt mocne nawożenie, szczególnie azotem, może uszkodzić młode korzenie i osłabić roślinę zamiast jej pomóc. Bezpieczniej jest dodać do gleby kompost lub delikatny, dobrze przekompostowany obornik, a nawozy mineralne stosować dopiero później, w odpowiednich dawkach i terminach.

Świadomość tych kilku typowych błędów naprawdę robi różnicę. Dzięki niej łatwiej unikniesz rozczarowań, a Twoje młode maliny będą miały dobry start już od pierwszego sezonu. Zamiast zastanawiać się, „dlaczego nie rosną”, od razu zobaczysz zdrowe, silne krzewy, które z roku na rok będą dawać coraz lepsze plony. 🌱

 

Maliny zamówione zimą – plony, które będą wracać przez lata

Choć zima nie kojarzy się z pracami ogrodowymi, to właśnie teraz możesz zrobić coś, co przyniesie ogromne efekty w kolejnym sezonie. Zamówienie malin zimą i przygotowanie dla nich odpowiedniego miejsca daje roślinom najlepszy możliwy start: mają czas, aby dobrze się ukorzenić, szybciej ruszają wiosną i owocują obficiej. To także sposób, by uniknąć wiosennego pośpiechu i problemu z brakiem odmian — bo najładniejsze i najzdrowsze sadzonki znikają z ofert jako pierwsze.

Dzięki spokojnym, zimowym przygotowaniom wejdziesz w wiosnę z gotowym planem, przygotowaną ziemią i roślinami, które tylko czekają na posadzenie. To naprawdę duża różnica — ogród rozwija się szybciej, rośliny rosną zdrowiej, a Ty unikasz stresu i chaotycznych działań „na ostatnią chwilę”.

Jeśli chcesz rozpocząć sezon mądrze i zapewnić sobie pyszne, domowe maliny już latem, to znakomity moment, żeby wybrać odpowiednie odmiany i je zarezerwować.

👉 Sprawdź dostępne maliny i zarezerwuj najlepsze sadzonki, zanim znikną z oferty:
Zobacz maliny dostępne w sklepie krzewy.lukow.pl

To również może cię zainteresować: